Świadek: widziałam Katarzynę W. w miejscu ukrycia zwłok

27 lipca, 2020
Category: rózne

# Dochodzą wypowiedzi stron po rozprawie #

pietnasty. 04. Katowice (PAP) – Mieszkanka Sosnowca zeznająca zanim katowickim sądem w sprawie śmierci półrocznej Magdy twierdzi, że przed zgłoszeniem zaginięcia pociechy dwukrotnie widziała matkę niemowlęcia w miejscu, gdzie później znaleziono zwłoki dziewczynki. Przy jednym spotkaniu miała tam być wraz z matką jak i równiez bratem.

Wiarygodność Jadwigi J. kwestionuje obrona; prokuratura uważa, że to wiarygodny świadek.

Katarzyna Przy. jest oskarżona o zabicie swej półrocznej córki Magdy. Sprawa zaczęła się 24 stycznia 2012 r., kiedy policja przekazała mediom informację o zaginięciu dziewczynki z Sosnowca. Według pierwszej polaczeniu matki, Magda miała zostać porwana sposród wózka po centrum miasta. Później Katarzyna W. przyznała się do zamaskowania ciała. Jakim sposobem twierdzi, niemowlę zginęło w przypadku.

Jadwiga J. rozpoczęła zeznania od informacji, że kazdego dnia dla utrzymania kondycji wybiera się w długie spacery. Relacja kobiety była bardzo szczegółowa. Mówiła dokładnie którędy szła, kogo spotykała jak i równiez jak był ubrany. W trakcie jednego wraz z spacerów, dziewiec stycznia ub. roku, po pobliżu miejsca, gdzie później znaleziono ciało małej Magdy, zauważyła trzy głośno zachowujące się jednostki. Wówczas sądziła, że tuz przy zrujnowanym gmachu kolejowym trwają jakieś czynnosci.

Dziś wydaje sie byc przekonana, że wśród napotkanych wtedy osób była Katarzyna W. W pobliżu a mianowicie według świadka – stał jasny dziecięcy wózek. Kiedy wróciła po to miejsce, zauważyła świeżo wykopany dół, głęboki na pół metra, ślady po wózku, szpadel jak i równiez śmieci. „Jezus Maria, badz te pierońskie meliniarze mieli zakopać tutaj dziecko? ” – pomyślała wtedy.

Pani długo nie chciała powiedzieć, kogo – poza Katarzyną W. – miała wtedy spotkać przy budynku kolejowym; mówiła, że się boi. Dopiero na koniec przesłuchania oświadczyła, że prócz oskarżoną była tam jej matka jak i równiez brat.

20 stycznia po tej samej okolicy Jadwiga J. miała ponownie zauważyć najpierw wózek, natomiast po chwili Katarzynę W., która zachowywała się, jakby czegoś szukała. Widać było bardzo duże zdenerwowanie, agresję, ale i zakłopotanie, że została zauważona – mówiła J. Później świadek obserwowała kobietę jak i równiez odniosła wrażenie, jakby ta coś przenosiła.

Zwróciła uwagę, że w dzisiejszym dniu była bardzo brzydka pogoda. Zadna osoba nie wychodzi przy taką pogodę na przechadzka z mlodym – oceniła. „Wyczuwałam intuicyjnie, że pani chce zrobić coś wraz z dzieckiem” – zeznała. Na powrocie az do domu swymi wlasnymi obserwacjami podzieliła się z wnuczkiem. Tenze, jak mówiła, ją wyśmiał.

Następnego poranka kobieta wróciła w to samo miejsce. Zauważyła, że wcześniej wykopany dół był nienaruszony, lecz obok była inna, zasypana już wygwizdów, w kształcie kwadratu. Jadwiga J. wyraziła przekonanie, że dziecko zostało zakopane już 20 stycznia.

W zeznaniach tego świadka pojawiło się sporo informacji sprzecznych z pozostałym materiałem dowodowym. Nie zgadza się dzień śmierci dziecka, według ustaleń śledztwa doszło do tego 24 stycznia. Także kolor wózka, który widziała kobieta jest zupełnie inny niż w dokumentacji zdjęciowej dołączonej do swiadectwo. Jadwiga J. twierdzi, że na pogrzebie Magdy widziała wszystkie trzy osoby, które robiły coś przy domu kolejowym, także Katarzynę Przy. Tymczasem oskarżonej nie było na uroczystościach pogrzebowych dziecka.

Oskarżenie mimo to uważa kobietę za wiarygodnego świadka. „Biegły psycholog w ciagu postępowania dokonał badania pani Jadwigi J. i zgodnie z jego opinią pani odtwarza dokładnie wszystkie spostrzeżenia, dzierzy zdolność zapamiętywania (… ), jednakże ostrożnie należy podchodzić do części jej zeznań w sprawy rozpoznań, gdyż może w tym miejscu podlegać sugestiom” – powiedział po rozprawie prokurator Zbigniew Grześkowiak.

Dodał, że wymawiane przez kobietę szczegóły dotyczące miejsca ukrycia zwłok potwierdził eksperyment procesowy, a wraz z opinii meteorologów wynika, że zgadza się także opisywana przez nią pogoda przy poszczególnych dobach. „Świadek niewatpliwie jest pewny co do tego, że mówi to, jak widział” – powiedział prokurator, zaznaczając, że zeznania świadka wskazują na obecność oskarżonej w obszarze ukrycia zwłok przed śmiercią Magdy, choć tego nie zaakceptowac rozstrzygają.

Prokurator przyznał, że zeznania na temat obecności tu także brata i matki Katarzyny W. jest nową informacją po postępowaniu. Zwrócił uwagę, że nie musi to niczego oznaczać. Wszystkie dowody wskazują, że Katarzyna W. działała osobiscie – podkreślił.

Obrońca oskarżonej mec. Arkadiusz Ludwiczek, który podczas przesłuchania Jadwigi J. uśmiechał się, zapewnił dziennikarzy po rozprawie, że do każdych zeznań podchodzi bardzo poważnie, także i tychze złożonych poprzez tego świadka. Przyznał, że kobieta posiada dobrą pamięć do szczegółów.

„Co az do wiarygodności (… ), mogę tylko powiedzieć, że niech o tym, jak bardzo wiarygodny wydaje sie byc ten dowód, świadczy to, że świadek rozpoznał moją klientkę w pogrzebie. Wnioski sobie państwo sami wyciągnięcie” – podkreślił.

Poza Jadwigą J. sąd przesłuchał w poniedziałek metrów. in. dawną przyjaciółkę Katarzyny W., Natalię P. Według niej matka Magdy w kazdej sytuacji powtarzała, że jej córeczka zginęła w wyniku wypadku.

Następna rozprawa szóstej maja. Wśród wezwanych na ten wyraz świadków są bliscy oskarżonej.

Zdaniem prokuratury Katarzyna W. udusiła swoją córkę, zas plan zabójstwa przygotowywała co najmniej od 19 stycznia, wcześniej próbując zatruć córkę tlenkiem węgla. 24 stycznia miała cisnąć malym o podłogę, a kiedy okazało się, że pomimo tego niemowlę przeżyło, dusić je przez kilka minut. Dzieki początku 02 ub. roku ciało maluszka znaleziono po zrujnowanym domu w ogrodu przy torach kolejowych przy Sosnowcu.

23-letnia Katarzyna Przy. oświadczyła dzieki początku sporu, że nie zaakceptowac przyznaje się do zarzutu i odmówiła złożenia wyjaśnień. Według obrony Magda zmarła na skutek wypadku. Według oskarżonej dziecko wypadło jej sposród rąk dzieki podłogę, w którym miejscu zmarło po kilku nieudanych próbach nabrania powietrza. (PAP)

kon/ pz/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy