Trump w Polsce. „Ameryka szuka obszaru na upchnięcie swojego węgla”

Trump w Polsce. „Ameryka szuka obszaru na upchnięcie swojego węgla”
27 lipca, 2020
Category: gospodarka

Agata Kalińska,: Prezydent Donald Trump nie chowa, że w czasie podróży sluzace do Europy Środkowej będzie szukał kupc ów na amerykańskie surowce: węgiel i gaz. Polsce też będzie chciał* *coś sprzedać?

Dr Michał Wilczyński, były Główny Geolog Kraju jak i równiez niezależny profesjonalista: I nielatwo się dziwić prezydentowi. Zużycie węgla w USA maleje dość predko, a mając potężny jak i równiez nowoczesny sektor górniczy mają problem z nadprodukcją jak i równiez szukają rynków zbytu. Chętnie wyeksportują to paliwo az do kraju, po którym „kwitnie” energetyka węglowa, a górnictwo ledwo zipie.

Zobacz też: wszytko co chcielibyście wiedzieć o Donaldzie Trumpie, ale boicie się zapytać

Ale w jakim celu nam amerykański węgiel, poniewaz Polska dzierzy własny? Kolejne rządy zapewniają, że to właśnie węgiel jest zabezpieczeniem naszego bezpieczeństwa energetycznego.

Owszem, politycy tak mówią. Jednak wyszukanie węgla systematycznie spada. Już pięć latek temu prognozowałem, że do 2030 r. będziemy więcej tego węgla importować niż wydobywać. Ten scenariusz się spełnia. Przy ciągu minionych 10 lat wydobycie spadło z niedaleko 83 mln ton w 2007 roku do 66, 5 mln ton przy 2016 roku kalendarzowego. I to wszystko mimo 66 miliardów zł z portfela podatników jak pomoc publiczna dla górnictwa węgla kamiennego w tym sezonie. I wyszukanie będzie nadal się zmniejszać, ponieważ „ratując” górnictwo w 2016 r. obcięto naklady inwestycyjne na temat 36 proc. Nie ma więc przygotowanych oryginalnych ścian, w którym miejscu można byłoby wydobywać. Ich liczba spada, a inwestycja nowych wiąże się sposród rozpoczęciem sporu, który utrzymuje 4-5 lat. Jako geolog mam pewne zastrzeżenia do tezy głoszonej przez polityków, że Polska ma ogromne zasoby węgla kamiennego do wydobycia. Zasoby geologiczne – tak, lecz nie zapasy ekonomiczne, czyli możliwe az do opłacalnego wydobycia.

Inna sprawa, że wlasny polski węgiel jest fatalnej jakości.

Dlaczego?

Miernikiem sytuacji na rynku węgla energetycznego wydaje sie wartość, jaką energetyka jak i równiez ciepłownictwo płacą za gigadżul energii uzyskanej z zakupionego węgla. Przy maju 2017 r. było to dziewiec, 21 zł za gigadżul, czyli o 37 groszy więcej niż w kwietniu. Co prawda, można się cieszyć z tego, że wskaźnik wzrósł. Poziom 9 zł za gigadżul dla węgla przeznaczonego w cele energetyczne został przebity po raz pierwszy od półtora roku kalendarzowego. Warto też pamiętać, że średnie wydatki wydobycia w kopaniach górnośląskich wynoszą około 12 zł za gigadżul. Łatwo dlatego wyliczyć, jak wiele wszyscy dopłacamy do wytwórczosci.

I ten amerykański węgiel wydaje sie byc lepszy?

W najgorszej amerykańskiej sztolni wydajność dzieki osobę to dwa tysiące ton węgla na dwanascie miesiecy. Najlepsze nasze kopalnie dzieki Górnym Śląsku osiągają wydajność 650 ton na osobę. W portach amerykańskich wartosc za tonę węgla siega około 45-50 dolarów. Lokalny węgiel kosztuje 90 dolarów za tonę. Nawet jeśli do amerykańskich cen doliczymy koszty przewozu, to mimo wszystko pozostaną rywalizujace. Porty, z których Amerykanie mogą wysyłać statki wraz z węglem, znajdują się w wybrzeżu Atlantyku, więc Europa jest gwoli nich przyrodzonym kierunkiem eksportu.

Lecz import węgla to w Polsce sprawa polityczna.

Faktycznie. Jeżeli górnicy protestowali przeciwko importowi węgla z Rosji, to dlaczego nie mieliby sprzeciwiać się sprowadzaniu go ze Stanów? Jeśli poczniemy kupować amerykański węgiel, to tylko przyspieszymy upadek wlasnego górnictwa.

Donald Trump jest zwolennikiem odbudowy amerykańskiego g órnictwa. To było jedno z haseł, sposród kt órymi szedł wedlug prezydenturę.

Tak, ale to wydaje sie próba zatrzymania świata przy miejscu. Okres paliw kopalnych się kończy. Odbudowywanie węgla miałoby sens, gdyby był na jego popyt ten, jak jeszcze kilka lat temu. Jednakze Chiny, które 7-10 lat temu były gotowe kupić każdą ilość węgla, obecnie stały się światowym liderem w energetyce odnawialnej. Dzięki rewolucji „łupkowej” w niedawnych 10 latach USA stały się największym producentem gazu ziemnego na świecie. I jest w tym miejscu tak tani, że wypiera węgiel sposród energetyki.

No właśnie, co sposród gazem? Też możemy go kupować?

Tu rzecz jest trochę bardziej zlozona. Dziś koszty gazu w dziedzinie amerykańskim są trzykrotnie niższe niż przy Unii Europejskiej. Jednocześnie eksport gazu i ropy ze Stanów jest reglamentowany, wymaga koncesji. Jeśli prezydent uwolni częściowo eksport, to ceny ciepla w USA nieco wzrosną, do czego pewnie potrzebuje doprowadzić, bowiem firmy naftowe z powodu malych cen ropy i gazu łupkowego mają problemy finansowe. Natomiast Nasz kraj miałaby zapewnione dostawy z bezpiecznego politycznie kraju na wiele czasów.

Teraz mamy dostawy z Rosji. A sposród Rosją mamy róż ne doświadczenia.

To nie myle sie. Sam pamiętam, gdy jako główny geolog uczestniczyłem po kryzysowych naradach, bo Rosjanie wstrzymywali nam dostawy po środku zimy. Mówili, że to awaria. Teraz sytuacja jest calkowicie inna. Dysponujemy gazoport, uklad z Katarem, własne wyszukanie, rewersy w gazociągach pozwalające nam kupować gaz wraz z innych kierunków.

Jednak mamy też obowiązujący kontrakt gazowy z Rosjanami, który nakłada na naszej firmy obowiązek odbierania gazu do 2022 r. Nawet jeśli go nie odbierzemy, to i tak powinnismy płacić. Na roczne zapotrzebowanie w wysokości 15 mld metrów sześciennych aż 9, 5 mld płynie wraz z Wschodu. Jest kontrakt sposród Katarem, wykladany Baltic-Pipe, więc albo rozbudujmy energetykę gazową jako technologię stabilizującą OZE, rozszerzmy dystrybucję gazu w regionach, w którym miejscu nie ma dostępu do gazu, albo gazu będziemy mieć za dużo.

Jeżeli więc rozmawialibyśmy na temat imporcie gazu skroplonego wraz z Stanów, to proponowałbym ograniczyć krajowe odnalezienie. Nasze zapasy wydobywalne gazu ziemnego od czasu 20 czasów szybko się zmniejszają, nie mamy wielkich złóż jak dzieki Morzu Północnym, więc zachowałbym je w charakterze rezerwę strategiczną. Ale to już rozstrzygniecie polityczna.