Stany zjednoczone wraca z długiego urlopu

Stany zjednoczone wraca z długiego urlopu
27 lipca, 2020
Category: gielda

Po serii spadków warszawska giełda będzie w tym tygodniu szukała mocnego dna. Duzo zależy od tego w jakich nastrojach powrócą po długim weekendzie (w piątek było Święto Niepodległości) na parkiet inwestorzy zza Oceanu, bowiem to te banki kształtują wydarzenia na światowych giełdach.

Stan amerykańskiej gospodarki wciąż budzi zaniepokojenie, choć ponadto trudno się oprzeć wrażeniu, że jezeli Ameryka jakoś sobie poradzi, o tyle Stary kontynent może z przyczyny kryzysu złych kredytów jak i równiez drogiej ropy odchorować w duzym stopniu głębiej. Jak i równiez to chyba jest główny powód zgryzoty inwestorów na Starym Kontynencie.

Skąd tego rodzaju przewidywania? Sposród lektury informacji makroekonomicznych. Jezeli w NA JUKATAN ekonomiści jedynie straszą nadciągającą recesją, natomiast PKB zostaje wciąż dodatni, to Zielona wyspa i Dania już się oficjalnie w tej recesji znalazły. To administracja George’a Busha, natomiast nie rządy Unii Europejskiej, pompuje miliardy dolarów do portfela Amerykanów w postaci bonusów podatkowych. Wreszcie to w Ameryce stopy oprocentowania są rekordowo niskie jak i równiez nie przekraczają 2 proc., ułatwiając dostęp do kredytu. W Eurolandzie stopy są ponad dwukrotnie wyższe, niż w AMERYCE i rządy najważniejszych krajów Europy Zachodniej ten klopot dostrzegają jak i równiez o przedtem coraz wyraźniej komunikują, obawiając się spadku gospodarki..

Tylko co te informacje ma wspólnego z warszawską giełdą? Nasza gospodarka też nieco zwalnia, ale nie tyle w efekcie światowego krachu, co wskutek wewnętrznego przegrzania i postepu inflacji. Jednak Polska wciąż będzie rosnąć w rytmie ponad czterech proc. rocznie, znacznie predzej, niż Europa i NA JUKATAN. Dlaczego więc u nas WIG jest aż 40 proc. niżej od swoich szczytów, a amerykański Dow Jones stracił raptem 20 proc.? Odchorowujemy z jednej witryny brak apetytu na zagrozenie ze strony www dużych inwestorów międzynarodowych (w niepewnych latach wolą oni na wszelki wypadek omijać rynki wschodzące), a sposród drugiej niechęć krajowych malych ciułaczy, którzy w czerwcu znów wycofali z kapitalów inwestycyjnych dwa, 5 mld zł wlasnych oszczędności.

Te informacje sprawia, że wahadło wartości polskich akcji przechyla się w stronę ich skrajnego niedowartościowania. W najbliższych dobach rynkowi należy się aczkolwiek odbicie na serii spadków. Pytanie jakim sposobem znaczące to siano będzie. Na nieszczescie nie można wykluczyć pogłębienia dotychczasowych dołków, bo psychologia rynku działa dziś w inwestorów silniej, niż fundamenty w postaci wyników spółek i stanu produkcji.