Sondaże: W tzw. swing states Obama i Romney idą teraz łeb w łeb

27 lipca, 2020
Category: inne

W kilku kolejnych „wahających się” stanach w tegorocznych wyborach topnieje przewaga prezydenta Baracka Obamy nad jego republikańskim rywalem w wyścigu do Białego Domu Mittem Romneyem. Przy niektórych ma on teraz nawet troche więcej zwolenników niż prezydent.

Po Wisconsin, dokad Obama prowadził we wrześniu nad Romneyem w stosunku 51 do 45 procent, swoim przewaga zmalała teraz az do 3 punktów procentowych (50 do 47 procent) – wynika wraz z najnowszego sondażu Uniwersytetu Quinnipiac, dziennika „New York Times” i tv CBS News.

Ten sam sondaż wykazuje praktycznie remisową sytuację przy Kolorado, w którym miejscu na Romneya chce głosować 48 % wyborców, a na Obamę – 47 procent (różnica mieści się w granicach błędu statystycznego). Przy zeszłym miesiącu jednym punktem procentowym prowadził tam prezydent.

Zmianę preferencji wyborczych powszechnie przypisuje się nieudanemu występowi Obamy w debacie telewizyjnej w Denver 3 października.

W tym samym sondażu prezydent utrzymuje swoją przewagę – 51 do 46 procent – po Wirginii, odrebnym stanie będącym zwykle przy wyborach języczkiem u rangi ze względu na wyrównane szanse kandydatów.

Inne sondaże, np. ośrodka Rasmussen Report, wskazują aczkolwiek na wiecej remisowy układ w Wirginii.

Poprzednie sondaże wykazały także malejącą przewagę Obamy przy Ohio i przesuwanie się upodobań wyborców na Florydzie na korzyść Romneya.

Wraz z sondażu „NYT” i tv CBS News wynika również, że w Kolorado, Wirginii i Wisconsin kandydat Republikanów jest w tej chwili uważany zbyt silniejszego przywódcę niż prezydent i zbytnio polityka, który lepiej upora sie z gospodarką.

Przewaga Romneya rośnie również w grupie wyborców najsilniej zmotywowanych do głosowania 6 listopada, tzn. ludzi, którzy zapowiadają, że „na pewno” wezmą udział w wyborach.

Zdaniem „NYT” dzieki korzyść Obamy może aczkolwiek działać poprawiająca się sytuacja ekonomiczna przy USA.

Przy sondażu skladu „Politico” i Uniwersytetu George’a Washingtona po stolicy USA wśród tak zwanym. prawdopodobnych wyborców Obama nieznacznie prowadzi w całym panstwie, ale wylacznie w stosunku 49 do 48 procent (różnica w granicach błędu statystycznego).

Na porażce w debacie po Denver sztab prezydenta zapowiada bardziej agresywną kampanię wyborczą. W następnej debacie a mianowicie w Hempstead w stanie Nieznany Jork po przyszłym tygodniu – Obama, według swoim współpracowników, będzie bardziej ofensywny niż przy Denver.

Sposród Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

tzal/ mmp/ mc/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy