Rośnie zagrożenie realizacją zysków

Rośnie zagrożenie realizacją zysków
27 lipca, 2020
Category: gielda

Obserwowana wczoraj i dziś dalsza poprawka klimatu inwestycyjnego na światowych giełdach, o jakich kwestiach najlepiej świadczy wczorajszy rozwój amerykańskiego indeksu S&P500 o 4, jednej proc. i dzisiejsza zwyżka japońskiego Nikkei o cztery, 5 proc.

To podstawowe argumenty przemawiające zbytnio wzrostami dzieki początku środowej sesji w stolicy polski. Szczególnie, że nastroje na GPW wedlug wczorajszej sesji, zakończonej rozwojem indeksu WIG20 o cztery, 67 proc., a WIG o 4, 02 proc., są rzetelne.

Humory wspólnikom może dziś poprawiać nie tylko wygrana Baracka Obamy przy wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych (we wtorek nadzieje dzieki tę wygraną mocno ciągnęły indeksy w Europie i AMERYCE w górę), ale również opublikowane dziś przez Pula Handlowy i Bank BPH wyniki kwartalne. Pierwszy sposród nich zarobił w III kwartale 215, 7 mln zł netto wobec 178, 8 mln zł rok kalendarzowy wcześniej jak i równiez wobec 194 mln zł prognozowanych za posrednictwem rynek. Bank BPH zarobił natomiast na III kwartałach 111, trzech mln zł. Rynek oczekiwał, że zarobek netto sięgnie 105 mln zł, po tym jak w III kwartale 2007 roku wyniósł on 113, 9 mln zł.

Solidniejsze od prognoz wyniki obu banków, to kolejne już potwierdzenie, że rynek przesadził w wlasnym pesymizmie. Zwłaszcza w odniesieniu do sektora bankowego. Skala przeceny banków na przełomie września i października mogłaby bowiem sugerować, że po kolejnych kwartałach wyniki drastycznie się załamią. Tymczasem, tak samo jak nie należy oczekiwać zakładać drastycznego załamania PKB, podobnie wątpliwy wydaje sie byc drastyczny zmniejszenie dochodowości banków.

Potencjalne wzrosty na początku środowej sesji, nie oznaczają, że warszawskiej indeksy zakończą dzień w plusie. Ostatnie silne wzrosty zwiększają albowiem presję na realizację zysków. Paradoksalnie, wykladzinom lepszy będzie początek notowań, tym większe zagrożeniem realizacją zysków przy kolejnych godzinach. I to nie tylko totez, że inwestorzy mogliby sprzedawać zwycięstwo Obamy (kupuj plotki, sprzedaj fakty), ale glównie dlatego, że publikowane na południu papiery makroekonomiczne wraz z Stanów Zjednoczonych (raport ADP, indeks ISM dla sektora usług), które raczej rozczarują niż pozytywnie zaskoczą, mogą przypomnieć o problemach amerykańskiej gospodarki.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy