Środa może przynieść nieznaczne umocnienie złotego

27 lipca, 2020
Category: waluty

Sektor krajowy:

We wtorek po dosyć dobrym otworzeniu w pozostalych godzinach gospodarki złoty nieznacznie stracił dzieki wartości. W istocie notowania EUR/PLN powróciły z 3, 8550 zł przy okolice 3, 87 zł, a USD/PLN utrzymały się w paśmie 2, 98-2, 9950 zł. W środę rynek otwiera się w tej chwili bez większych zmian. Na temat godz. dziewiec: 00 zbyt jedno euro płacono trzy, 87 zł, a zbyt dolara 2, 9820 zł.

Kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie licytacja dwuletnich obligacji OK0709 zbytnio 1 mld zł, której wyniki zapoznamy w południe. Z racji twierdzenia, iż są one rozpatrywane przez sporo funduszy jak benchmark nie powinno być problemów z ich sprzedażą, a zgłoszony popyt może sięgnąć nawet 5-6 mld zł. Wspólnicy będą obserwować także postepowanie się rynków naszego regionu, których waluty w minionych dniach zyskiwały na wartości. Widać, że sentyment powraca, chociaż zapytanie na jakim sposobem długo. To jednak przy dużej mierze będzie zależeć od zachowania się rynków zagranicznych, zwłaszcza EUR/USD.

Środa może upłynąć pod znakiem nieco mocniejszej złotówki. Okolice 3, 8750 zł zbytnio euro sugerowalibyśmy wykorzystywać az do sprzedaży walut obcych za złote z celem do trzech, 85 zł. W przypadku dolara analogicznej czynnosci można zeby dokonać przy okolicach dwóch, 9850 zł – notowania USD/PLN mogą spaść przy okolice dwóch, 9650 zł.

Rynek międzynarodowy:

Wtorkowa sesja przyniosła osłabienie dolara względem kluczowych walut obcych. Wczoraj rankiem zwracaliśmy uwagę, iż opublikowany w poniedziałek popołudniu odczyt indeksu ISM dla sektora usług wedlug głębszej analizie poszczególnych subindeksów (spadło szesc z 10) mógł troche zaniepokoić. Zwłaszcza, że jak pokazywała przeszlosc spadki ISM dla przemysłu kilka miesięcy później pociągały za sobą odczyty gwoli sektora usług. Niemniej jednak głównymi tematami wczorajszej sesji były inne kwestie – zbliżające się spotkanie grupy G-7 wciąż powoduje wiele spekulacji wokół notowań japońskiego jena – o ile dla europejskich władz swiadczy to duży problem, o tyle Amerykanie wydają się przyjmować bierną postawę. Wczoraj Sekretarz Skarbu, Henry Paulson przyznał, że notowania jena uzależnione są od czynników fundamentalnych. Po tej wypowiedzi japońska waluta straciła na wartości wobec wszystkich walut. W dziedzinie natychmiast pojawiły się opinie, że weekendowe spotkanie G-7 nic nie wniesie. Lub tak rzeczywiście będzie okres pokaże. Drugą kwestią były
wczorajsze wystąpienia członków FED. Niestety ani Ben Bernanke, ani Michael Moskow nie odnieśli się do bieżących kwestii związanych z polityką monetarną. Natomiast Janet Yellen, która nie jest w tym roku członkiem Komitetu Otwartego Rynku przyznała, że tempo wzrostu ekonomicznego jest dzis wprawdzie nieco niższe od długoterminowego trendu, ale swoim podstawy są wciąż porzadne. Odnosząc się do kwestii inflacji przyznała, że jest ona wciąż wyższa niż powinna być, chociaż w dłuższym okresie powinna się obniżyć. Te słowa jednak nikogo nie zaskoczyły.

Notowania EUR/USD po przełamaniu lokalnego oporu na jednej, 2960 zbliżyły się w godzinach nocnych w rejony figury 1-wsza, 30 (maksimum zostało osiągnięte na poziomie 1, 2996). Dzis spodziewalibyśmy się konsolidacji w przedziale jednej, 2960-1, 3010, gdyż glówne dla sektorze informacje (konferencja prasowa J. C. Tricheta po posiedzeniu Europejskiego Agencji bankowej Centralnego) nadejdą dopiero nazajutrz. Z danych publikowanych dzisiaj warto będzie zwrócić uwagę na informacje o kosztach i wydajności pracy Amerykanów w IV kwartale ub. r. Ewentualna kombinacja wyższych kosztów (progn. 2, 1-wsza proc. ) i niższej wydajności (progn. 1, 8 proc. ) została zeby odebrana negatywnie. O godz. 9: 00 za jedno euro płacono 1, 2982 dolara.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy