Psy pomagają w resocjalizacji skazanych zbytnio znęcanie się nad zwierzętami

Psy pomagają w resocjalizacji skazanych zbytnio znęcanie się nad zwierzętami
27 lipca, 2020
Category: inne

35 osób uczestniczyło dotychczas w systemie resocjalizacyjnym „Psiak – zobacz, przytul, pokochaj”, organizowanym poprzez Zakład Oddany w Wojkowicach (Śląskie). Pomysł polega za zakupach grupowych, by winnego znęcania się nad zwierzętami szkolili szczeniaki, które padły ofiarą przemocy.

„Głęboko wierzę, że to wydaje sie byc jedyna strategia pokazania tym ludziom jak i równiez nauczenia katalogów, że zwierzę czuje. Nie ma innej drogi” – powiedziała PAP Aneta Motak wraz z Fundacji SOS dla Zwierząt z Chorzowa.

Przedstawiciele Służby Więziennej uważają, że zaangażowanie psów to bardzo dobry sposób, by obudzić sumienie jak i równiez wrażliwość skazanych. Jak powiedział koordynator systemu, porucznik Kamil Baczyński z Zakładu Karnego w Wojkowicach, żaden wraz z skazańców uczestniczących w systemie i zwolnionych już na odbyciu kary nie wrócił – chociaz do tej pory – na drogę przestępstwa.

„To nie są wyłącznie osoby skazane z Ustawy o ochronie zwierząt, ale także te, które popełniły przestępstwa przeciwko rodzinie” – wyjaśnił porucznik. Organizatorzy projektu są przekonani, że nauka pieczy nad zwierzęciem przekłada się również na późniejsze, dojrzalsze budowanie polaczeniu z ludźmi.

Pilotażowa edycja programu zakończyła się przy czerwcu 2012 r. Az do dzisiaj Zakład Karny przy Wojkowicach zorganizował już 4, w których wzięło udział 35 skazanych. Uczestnictwo po programie wydaje sie dobrowolne.

„Chodzi o to, by tego typu człowiek zdał sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów i zmienił się wewnętrznie. Resocjalizacja nie zaakceptowac zamyka się w tym, co namacalne. Pewien z uczestników powiedział, że po jednego razu pierwszy od dłuższego czasu udało mu się zrobić coś rzetelnego – od samego początku do samego końca” a mianowicie przekonuje Baczyński.

Aneta Motak zaznaczyła, że przed nawiązaniem współpracy sposród więźniami jej Fundacja występowała po przeciwnej stronie barykady. „Byliśmy dzieki salach sądowych jako oskarżyciele posiłkowi; takimi ludźmi, którzy raczej +tropili+ sprawców znęcania się morzem zwierzętami albo przekonywali sąd, że sprawa wymaga bacznosci, co bynajmniej nie jest takie oczywiste. W tej chwili w uczestnikach programu dostrzegam ludzi, natomiast nie wrogów publicznych” – zaznaczyła.

Jeszcze przed programem „Psiak… ” Fundacja korzystała z nieodpłatnej pracy skazanych przy zwierzętach. Na kanwie tych doświadczeń padł pomysł zorganizowania szkoleń na terenie wojkowickiego więzienia. Zebranie z psami poprzedzone było pracą psychologów z więźniami i zajęciami teoretycznymi. Osadzeni uczyli się np. w jaki sposób polskie uprawnienie chroni zwierzęta, jak udzielić zwierzęciu obslugi i odczytywać komunikaty czworonogów. Okazało się, że duzej liczby skazanych dopiero wówczas zdawało sobie sprawę ze skutków przemocy w stosunku do zwierząt. Niektórzy reagowali bardzo emocjonalnie.

Później więźniom przydzielane są psiaki, przywożone wraz z Fundacji. Były szkolone za posrednictwem skazanych pod okiem doświadczonych trenerów. „Obserwując więźniów w trakcie zajęć, dobieraliśmy psy pod spodem takim kątem, żeby podniecony mężczyzna dostał nerwowego psa, a ktoś flegmatyczny dostał psa flegmatycznego – bowiem emocje są na końcu smyczy jak i równiez często czynu u czworonoga, które naszej firmy drażnią, są po prostu naszym schematem zachowań” – wyjaśniła Motak.

„Zwierzęta nie stygmatyzują. Osoby, które znęcały się nad zwierzętami, mają czystą kartę względem innego zwierzęcia. Tak było tutaj. Szczeniaki, skrzywdzone wcześniej przez odmiennych ludzi, pozwalały się głaskać, pozwalały wraz z sobą pracować, uczyły się” – dodała.

Podczas zajęć psy szkolone były wyłącznie przy użyciu metod dodatnich, bez kar i gróźb. Dla duzej liczby skazanych to była nowość, że można psa zwyczajnie przekonać sluzace do czegoś a mianowicie mówi przedstawicielka Fundacji.

„Wydaje mi się, że człowiek, który przeszedł przez ten program, zastanowi się aczkolwiek, zanim sprawi coś podobnego. My też wyciągnęliśmy pewne korzyści. Kazde psy, które brały udział w tym systemie, zyskały okreslenie +wyszkolonych+ jak i równiez znalazły swieze domy” – podsumowała Motak. (PAP)

kon/ bno/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy