Niemcy: Prasa krytykuje J. Kaczyńskiego zbytnio awanturę na temat Traktat Lizboński

27 lipca, 2020
Category: inne

O „niebezpiecznej wolcie (Jarosława) Kaczyńskiego” pisze w piątek niemiecki gazeta „Sueddeutsche Zeitung”, komentując debatę w Sejmie nad Traktatem Lizbońskim.

„Długo był spokój z Jarosławem Kaczyńskim, przegranym naszych wyborów parlamentarnych. Jednak w tej chwili przywódca opozycji powraca jak i równiez prezentuje polityczną dialektykę, która ociera się o rozdwojenie jaźni” – pisze dziennik i wyjaśnia, że były polski premier chce zablokować ratyfikację Traktatu Lizbońskiego, który kiedyś osobiscie wynegocjował.

„W ten sposób chce on doprowadzić do upadku proeuropejskiego rządu Donalda Tuska. Jednakze najpierw okresla w trudnej sytuacji wlasnego brata bliźniaka, polskiego prezydenta, który dotąd chwalił traktat” – pisze autor komentarza.

Jak dodaje „Sueddeutsche Zeitung”, „wolta Kaczyńskiego” jest niepewna, bo gdy w naszym parlamencie zabraknie wymaganej do ratyfikacji większości dwóch trzecich głosów, traktat nie wejdzie w życie w żadnym państwie Starego kontynentu; muszą fita bowiem przyjąć wszyscy członkowie.

„Jednak wiele przemawia za tym, że większość się znajdzie. Już dawno lokalne społeczeństwo zauważyło, że Unia przynosi państwu dużo korzyści. Poparcie na rzecz UE wynosi ok. 80 procent” a mianowicie pisze czasopismo.

„Kaczyński nie zaryzykuje tegoz, że w razie porażki traktatu ostanie uznany za głównego winowajcę. Poniewaz wówczas Polska, największy beneficjent netto (w UE a mianowicie PAP), będzie także największym pokonanym” – ocenia „Sueddeutsche Zeitung”.

Jarosława Kaczyńskiego krytykuje także dziennik „Der Tagesspiegel”. „Jarosław Kaczyński powrócił. I wcale się nie zmienił. Na scenie politycznej nadal jest blokującym” – pisze gazeta. Jak i równiez dodaje, że zmiana stanowiska PiS co do Traktatu Lizbońskiego, który prezentowano jako sukces prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jest „zadziwiająca”.

„Krytycy przypuszczają aczkolwiek, że J. Kaczyński kieruje się własną korzyścią. Na klęsce wyborczej jesienią dwa tysiace siedem roku nie jawi sie byc już swej partii uważany za niepokonanego. Najwyraźniej za posrednictwem ten zaskakujący manewr polityczny chce zewrzeć szeregi swych tradycyjnie eurosceptycznych zwolenników. Pomyslnosc tego pomyslu jest jednak wątpliwe. Poniekad konserwatywni komentatorzy w Polsce są przekonani, że Kaczyński ryzykuje resztki swojej wiarygodności” a mianowicie ocenia „Tagesspiegel”.

Anna Widzyk (PAP)

awi/ mw/ ap/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy