Miesiąc zaskakującej zmienności na walutach

Author:
27 lipca, 2020
Category: waluty

*Na rynku walutowym we wrześniu, podobnie jak przy sierpniu, panowała bardzo duża zmienność. Była ona szczególnie widoczna przy notowaniach pary EUR/USD. *

Przy pierwszej połowie minionego miesiąca wartość euro wyrażana w dolarze kontynuowała, zapoczątkowany w lipcu niepohamowany spadek. Kurs tej pary walutowej pokonał psychologiczną barierę 1, 4000, odnotowując swoje minimum na poziomie 1, 3880 – najniższym od niemalze roku. Dzieki początku pozostalej połowy września nadeszła jednak dynamiczna korekta, która zniosła dużą część wspomnianej zniżki i doprowadziła kurs EUR/USD do stopnia 1, 4800.

Odreagowanie to, wobec dużej skali wcześniejszego spadku, było jak najbardziej potrzebne. Zostało ono wsparte niepokojącymi informacjami sposród amerykańskiego sektora finansowego, które w ostatnim czasie prawie codziennie docierały na sektor. Doniesienia ów przelały czarę goryczy. Wcześniej dolar umacniał się, pomimo publikacji wskaźników makroekonomicznych, przemawiających zdecydowanie w niekorzyść amerykańskiej gospodarki. Wspólnicy wierzyli w takim przypadku jednak, że zawirowania, które miały polozenie w Stanach Zjednoczonych są już bliskie końca i w tej chwili to rózne rozwinięte ekonomii będą przeżywać poważniejsze problemy.

Jak wyplywa jednak sposród ostatnich doniesień, kryzys amerykańskiego rynku finansowego przybrał w duzej mierze większe rozmiary niż spodziewali się tegoz inwestorzy. Choć zostały podjęte działania, zmierzające do uspokojenia sytuacji, to jednak byc moze, że w najbliższym okresie będą napływać z tego sektora kolejne złe wieści. Mimo tychze perspektyw dolar pod koniec miesiąca powrócił az do umocnienia.

Korekta, która miała miejsce w początku innej połowy miesiąca w notowaniach EUR/USD została niemal po całości zniesiona. Wartość euro wyrażana przy dolarze spadła w rejony poziomu 1, 4000. W takiej sytuacji wydaje się, że tylko ewentualne zdecydowane obniżki stóp procentowych przy Stanach Zjednoczonych, które miałyby dzieki celu na dodatek wesprzeć przeżywający trudności sektor finansowe, mogłyby doprowadzić do większego osłabienia dolara. Po innym przypadku amerykańska waluta będzie kontynuować umocnienie

Przez spadek kursu EUR/USD dyskontowane będzie prognozowane dalsze pogorszenie sytuacji po gospodarce strefy euro.
Najistotniejszą wraz z złych danych, jakie nadeszły w minionym miesiącu z amerykańskiego sektora finansowego, było ogłoszenie bankructwa przez jeden z największych banków USA – Lehman Brothers. Choć wielu uczestników rynku zdawało sobie sprawę, że kłopoty amerykańskich instytucji finansowych są poważne, to jednak nie zaakceptowac sądzono, że są one na tyle duże, by doprowadzić do upadku tak dużego podmiotu.

Do tej pory powszechny był pogląd, iż nawet jeśli jakaś duża spółka sektora finansowego przeżywać będzie poważne trudności, to jednak bedzie w do niej stronę wyciągnięta pomocna dłoń. Stało się tak metrów. in. sposród największymi w USA podmiotami gwarantującymi i finansującymi kredyty hipoteczne a mianowicie Fannie Mae i Freddie Mac, które zostały znacjonalizowane. W przypadku Lehman Brothers faktycznie się jednakze nie stało. Choć na chwilę przed ogłoszeniem zbankrtuowania były kierowane rozmowy pomiędzy LB natomiast innymi bankami na temat potencjalnego przejęcia, to jednak zakończyły się one fiaskiem.

Na zapobiegnięcie wstecz upadkowi nie zaakceptowac zdecydował się również amerykański rząd. Fakt ten można uznać zbyt ostrzeżenie dla rynku, iż władze NA JUKATAN nie będą ratować wraz z opresji wszystkich spółek pienieznych, które bądź co bądź same samemu są winne. Za kolejny taki sygnał można uznać fakt, iż wbrew temu, iż na upadku Lehman Brothers znacząco wzrosły wyczekiwania inwestorów na obniżkę stóp procentowych w USA już we wrześniu (zaraz zanim posiedzeniem, w tego typu interwencję dawano chociazby 90% szans), to jednakze Komitet Otwartego Rynku pozostawił koszt pieniądza w AMERYCE bez odmian.

Władze Stanów Zjednoczonych nie pozostawiły jednakze rynku bez wsparcia. Wręcz przeciwnie, w sytuacji, gdy wedlug bankructwie Lehman Brothers, w branzy międzybankowym znacząco pogorszyła się płynność, Rezerwa Federalna nie cofnęła się przed wpompowaniem miliardów dolarów, by płynność tę polepszyć. Co więcej zdecydowano się na nacjonalizację kluczowego gwoli sektora finansowego podmiotu, największego w AMERYCE ubezpieczyciela a mianowicie AIG.

Ponadto stworzono wyjatkowy plan obslugi dla sektorze finansowego, zakładający wykup przez rząd,, toksycznych” aktywów należących do amerykańskich podmiotów a związanych glównie z zbytem kredytów hipotecznych. Wartość pomocy, jaką przy ten sposób otrzymają banki może wynieść nawet 700 mld USD. Wprowadzenie przy życie tego projektu znacznie mogłoby uspokoić rynkowe zawirowania. Jednak nieprzychylnie na faceta spoglądają członkowie Kongresu, którzy muszą jego zatwierdzić. Ich zdaniem, plan ten wydatkami za winy spółek finansowych obarcza w dużej mierze amerykańskich podatników.

Jak wynika z przeprowadzone niedawno ankiet, duża część obywateli AMERYCE jest przeciwna temu projektowi. Przeciwko jego pierwszej klasy opowiedziała się również Izba Reprezentantów, która w głosowaniu, 29 września odrzuciła fita niewielką liczbą głosów. Aczkolwiek w refleksji szefa Fed, Bena Bernanke, wprowadzenie w życie owego projektu wydaje sie byc warunkiem koniecznym, by gospodarka USA mogła powrócić na drogę stabilnego wzrostu. W sytuacji jego niezrealizowania, koszty dla społeczeństwa mogą okazać się o wiele wyższe niż wspomniane 700 mld USD.

Jakie mozliwosci ciekawe, choć ostatnie niepokojące doniesienia sposród amerykańskiego sektora finansowego, przemawiają zdecydowanie dzieki niekorzyść ekonomii Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie dolara, waluta ta nie zareagowała natychmiast zdecydowanym osłabieniem. Wedlug informacji na temat upadku Lehman Brothers miał miejsce co prawda chwilowy rozwój kursu EUR/USD z poziomu 1, 4200 na jednej, 4400, predko jednak ów ruch został z nawiązką zniesiony. Zbytem w dużej mierze sterowały w tym momencie emocje, stąd ta późniejsza, zaskakująca reakcja. Wedlug części można ją również tłumaczyć rozwojem awersji do ryzyka.

Udzialowcy, zaniepokojeni o najbliższą przyszłość światowego sektora finansowego, w duzych ilosciach przenosili swoje środki w bezpieczne aktywa. Za tego typu wciąż są uważane amerykańskie obligacje. By je nabyć, inwestorzy musieli posłużyć się dolarami, zwiększyło to potrzeba na tę walutę, skutkiem tego jej wartość. Awersja az do ryzyka unaoczniła się również na parze USD/JPY, której kurs po przeciągu miesiąca odnotował najmniejsza wartosc poniżej pulapu 104, 00. Umocnienie jena można tłumaczyć zmniejszoną chęcią inwestorów sluzace do podejmowania ryzykowanych transakcji carry trade, które polegają w zadłużaniu się w walucie kraju o niższych stopach procentowych jak i równiez inwestowaniu po walutę państwa o wyższym oprocentowaniu.

Sprawy te osłabiają walutę glównego z wspomnianych krajów. W trakcie, gdy w dziedzinie króluje niepewność ogranicza się carry trade, co ma korzystny wpływ na walutę,, niżej” oprocentowaną (w naszym wlasnym przypadku jena).
Wzgledem trudnej kwestii amerykańskiego sektora finansowego, również i perspektywy dla Swiata nie wyglądają kolorowo. Dawny Kontynent szybciej odczuwa spowolnienie gospodarcze. We wrześniu ze strefy ó nadeszła porcja danych makroekonomicznych, które nie napawają optymizmem. Szczególne pogorszenie widać po produkcji przemysłowej, która na rzecz gospodarki Eurolandu okazała się być o wiele słabsza od prognoz. Kolejny odczyt indeksu zaufania ekonomicznego instytutu Ifo z Niemiec także rozczarował inwestorów, jego wartość bowiem spadła we wrześniu sluzace do 92, 9 pkt.

Przy drugim kwartale bieżącego r. PKB gwoli strefy euro wyniósł jednej, 4 proc. w ujęciu rocznym, jakie mozliwosci również było słabszym od czasu prognoz odczytem. Dodatkowo Komitet Europejska obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego gwoli Unii Europejskiej po bieżącym r. do tylko 1, trzech proc. Jak zatem widać również i UE znajduje się w fazie spowolnienia gospodarczego. Nie dziwi zatem postanowienie Europejskiego Banku Centralnego, który przy wciąż utrzymującej się na dość wysokim szczeblu presji inflacyjnej, zdecydował się na pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie.
Również w europejskim branzy finansowym widoczne są coraz to silniejsze zawirowania.

Ostatnio Lloyds TSB przejął HBOS – największy pula udzielający kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii, który borykał się z poważnymi problemami finansowymi. Lloyds, piąty pod względem wielkości pula w Anglii wydał na transakcję 12 mld funtów i planuje stworzyć konglomerat finansowy o łącznej wartości 28 mld funtów. Wcześniej rząd brytyjski przejął kontrolę nad odrebnym przeżywającym poważne kłopoty bankiem hipotecznym- Northern Rock. Powinno sie jednak zdać sobie sprawę z tego, iż kryzys finansowy w europie nie urósł do rozmiarów takich jak w USA.

Sektor finansowy w Europie nie jest zagrożony załamaniem, jakie mozliwosci potwierdza odrzucenie przez KE uruchomienia szczególowego planu pomocy dla tych popularnych instytucji finansowych, wzorowanego dzieki amerykańskim pomyśle. W uzasadnieniu unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Joaquin Almunia stwierdził, iż kryzys rozpoczął się po USA, w tym miejscu zbierze największe żniwo i jak na chwilę obecną nie ma sensu spektakularnie interweniować na europejskim rynku finansowym.

Ewentualne kolejne niepokojące wiadomosci z europejskiego sektora finansowego oraz możliwe w ciągu najbliższych dni wprowadzenie w życie planu pomocy na rzecz amerykańskich przedsiebiorstw finansowych mogą wpłynąć dzieki dalsze utrwalenie dolara. Jeżeli jednak spełnią się w dalszej mozliwosci czasowej kasandryczne analizy amerykańskich analityków, iż planowana wkroczenie wynosząca 700 mld dolarów może doprowadzić do największego od 1954 r. deficytu budżetowego, to w dłuższym horyzoncie czasowym dolar może powrócić sluzace do osłabienia względem wspólnej waluty.

W krótszej perspektywie taki scenariusz wydaje sie byc jednak mało prawdopodobny.
Wrzesień dzieki krajowym sektorze walutowym przebiegał pod symbolem znacznych zmian notowań polskiej waluty. Początek miesiąca to dalsze osłabienie złotego względem euro i dolara. Było ono wywołane zmianami dzieki światowym sektorze, gdzie zywiolowo na wartości zyskiwała amerykańska waluta. Efektem fali entuzjazmu względem dolara, która zalała rynek monetarny, była spadek walut rynków wschodzących, w tym również złotego. Para EUR/PLN wzrosła do poziomu 3, 4900 – ostatnio notowanego na początku kwietnia bieżącego roku. Również kurs USD/PLN dynamicznie wzrastał, a skala osłabienie złotego sięgnęła poziomów z lutego, kiedy to za jednego dolara zapłacić trzeba było 2, 5000 złotego.

Wedlug znaczącym osłabieniu polskiej waluty inwestorzy oczekiwali korekty, pies z kulawa noga jednak nie spodziewał się, że będzie ona naprawde dynamiczna. Złoty bardzo szybko odrobił straty wraz z początku września i po dalszym ciągu zyskiwał na wartości. Jego aprecjację powstrzymały dopiero wazne techniczne poziomy. Para EUR/PLN osiągnęła miesięczne minimum po okolicach trzech, 2700. Z kolei najmniej za jednego dolara zapłacić nalezy było niecałe 2, 2200 złotego, to znaczy ponad dwadziescia groszy oszczedniej niż w pierwszych dobach miesiąca.

Sygnałem do modyfikacje sentymentu względem krajowej waluty była wypowiedź Donalda Tuska na Forum internetowym Gospodarczym po Krynicy Górskiej. Powiedział pan, że Nasz kraj będzie zdecydowana na przyjęcie wspólnej waluty europejskiej już w 2011 roku. Podany termin, wydaje sie co najmniej o rok wcześniejszy niż do tego czasu zakładano, jakie mozliwosci sprawiło że złoty dynamicznie zyskiwał dzieki wartości, zas wspierało go równie efektywne odreagowanie w parze EUR/USD.

Chociaż zdaniem krajowych ekonomistów tak predkie wstąpienie az do strefy ó jest możliwe, to jest to przebieg trudny sluzace do zrealizowania jak i równiez wymagający ścisłej współpracy rządu z Panstwowym Bankiem Polskim. To właśnie czynniki przyrody politycznej mogą być największym problemem, tym bardziej, że by przyjąć euro Polska musi dokonać przemian w konstytucji.

Podobnego przeswiadczenia są również przedstawiciele zagranicznych instytucji finansowych. Ich zdaniem przyjęcie ó w 2011 roku wydaje sie mało przypuszczalne, jednak rok 2012 wydaje sie byc już realnym terminem. Analitycy Merrill Lynch wskazali na dodatek na możliwe problemy Polski ze spełnieniem kryterium inflacyjnego, dlatego też konieczne mogą być dalsze podwyżki wydatku pieniądza. Perspektywa ta dodatkowo wsparła rodzimą walutę, zas uczestnicy rynku oczekiwali dzieki decyzję Porady Polityki Pieniężnej oraz oficjalny komunikat jej towarzyszący.

Osobiscie decyzja nie zaakceptowac była niespodzianką, bowiem nie doszło sluzace do zmiany głównej stopy procentowej, która przy dalszym ciągu wynosi szesc, 0%. Zaskoczeniem natomiast mógł być dość łagodny ton komunikatu uzasadniającego tę decyzję. Co prawda nie wskazywał pan jednoznacznie na dalszy nurt prowadzonej poprzez RPP polityki monetarnej, na rynku pojawiły się jednak spekulacje, że fazę zacieśniania dysponujemy już za sobą. Sławomir Skrzypek, zapytany o wpływ perspektywy wstąpienia polski az do EMU na działania RPP, powiedział krótko, że konkretna deklaracja zmieni postrzeganie ścieżki inflacyjnej i ścieżki stóp procentowych. Uniknął jednak szczegółowego omawiania tejze kwestii.

Członkowie Rady dyplomatycznie komentowali, że brak podwyżki we wrześniu nie oznacza końca zacieśniania, ponieważ zagrożenie wzrostem inflacji jest wciąż wysokie. Aby jednak mieć pełniejszy portret kondycji rodzimej gospodarki RPP postanowiła zaczekać na najswiezsze dane makroekonomiczne, zwłaszcza odczyt PKB oraz październikową projekcję inflacji. Wedlug Jana Czekaja to właśnie projekcja będzie kluczowa, jeśli chodzi na temat przyszłe decyzje Rady.

Powinno sie przyjrzeć się również publikowanym we wrześniu danym makroekonomicznym, wskazują ów kredyty bowiem na spadek presji inflacyjnej, nalezy zapytac o to co gorsze dostrzegalne są kolejne symptomy spowolnienia. Zakładany w sierpień zenit inflacyjny był niższy niż prognoza Ministerstwa Finansów, które szacowało wartość wskaźnika CPI na poziomie piec, 0% r/r. Opublikowane za posrednictwem GUS informacje były harmonijne z wartością z lipca, kiedy inflacja wyniosła czterech, 8%, co jest równoznaczne z ustanowieniem, że postep cen wyhamował. Co prawda sierpniowa inflacja bazowa zwyżkowała do 2, 7% r/r wraz z 2, 2% r/r miesiąc wcześniej, jest to jednak jedyny argument przemawiający za podwyżką kosztu pieniądza w Polsce. W obliczu innych, słabych danych traci on wartości.

Zwrócić nalezy uwagę przede wszystkim na wyraźnie widoczny kierunek spadkowy w dynamice produkcji przemysłowej, która w pod koniec lata była ujemna i wyniosła -3, 7% r/r. Również zniżkowy styl w sprzedaży detalicznej pokazuje na pogorszenie sytuacji w handlu. Utrzymująca się do tej pory na dwucyfrowym poziomie dynamika sprzedaży, po sierpniu wyniosła 7, 7% r/r. Po dalszym ciągu jest ona duza, jednak mozliwosc globalnego spowolnienia daje motywy do obaw o utrzymanie jej za zakupach grupowych poziomie.
W chwili obecnej ciężko ocenić, lub spowolnienie krajowej gospodarki przybierze na sile.

Na pewno nie zaakceptowac grozi naszej firmie widmo recesji, jednak troche wolniejszy niż do tej pory rozwój jest prawie pewny. Umozliwia to przypuszczać, że po przyszłym r. do czynienia możemy mieć nie zaakceptowac z podwyżkami, a obniżkami stóp procentowych. Taka mozliwosc sprawiać może, że przy najbliższym momencie złoty będzie się osłabiał, rynek monetarny bowiem dużo wcześniej dyskontuje takie informacje w wartosciach. Deprecjację krajowej waluty ograniczać będzie natomiast perspektywa pospiesznego przystąpienia sluzace do strefy euro. Pamiętajmy, że wieloletni kierunek kursu złotego wciąż pozostaje wzrostowy jak i równiez jest niezagrożony.

Czynnikiem wspierającym krajową walutę w średnim horyzoncie czasowym powinien być plan ratunkowy sektora finansowego przygotowany poprzez rząd Stanów Zjednoczonych. Jego przyjęcie wiązać się musi ze spadkiem awersji az do ryzyka, a co za tym idzie poprawą sentymentu do w wyzszym stopniu ryzykownych aktywów, w tym walut obcych rynków emerging markets. Zatem też spodziewane osłabienie złotego, z którym możemy mieć do czynienia po najbliższym czasie, nie mialo być długotrwałe i polska waluta przy 2009 roku zapewne powróci do aprecjacji.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy