Małopolska: Pięć osób podejrzanych w sprawie zawalenia się wiaduktu w Stróży

27 lipca, 2020
Category: odmienne

Pięciu osobom postawiła krakowska prokuratura zarzuty nieumyślnego sprowadzenia katastrofy budowlanej, która w lipcu ubiegłego r. wydarzyła się w Stróży, gdzie zawalił się budowany wiadukt a mianowicie poinformował po czwartek PAP zastępca prokuratora okręgowego po Krakowie Krzysztof Dratwa.

Pod zawalonym wiaduktem nad nowo budowanym odcinkiem „zakopianki” zginął w takim przypadku 31-letni brygadzista.

Jak wynika z otrzymanych przez prokuraturę opinii biegłych, przyczyną zawalenia się wiaduktu były błędy na etapie projektowania, posadowienia podpór i późniejszego korygowania ich odchyleń podczas budowy wiaduktu.

Wśród watpliwych znalazły się osoby nadzorujące projekt, uczestniczące w wykonaniu projektu, jak i równiez budowy samego wiaduktu. Wszelkim prokuratura zarzuciła nieumyślne wywolanie katastrofy, w której zginął robotnik, szczegółowo dostosowując zarzuty do obrebu ich czynności.

Przetarg na budowę modernizowanego odcinka „zakopianki” – od Myślenic az do granicy gmin Pcim jak i równiez Lubień a mianowicie wygrała portugalska firma Mota-Engil. Katastrofa wydarzyła się po sobotę glównego lipca 2006 roku. Ponizej gruzami wiaduktu zginął 31-letni brygadzista, a pracujący dzieki budowie spawacz został ranny.

Zdaniem prokuratury, wina dyrektora kontraktu Portugalczyka Alberto C., jak i kierownika robót montażowych Jerzego G. miała polegać na tym, że zaniechali przegladu nad montażem belek stalowych, pomimo ich skręcenia w trakcie budowy nie zgłosili owego faktu nadzorowi budowlanemu jak i równiez dopuścili az do samodzielnego katalogów korygowania przez brygadzistę, który został przygnieciony.

Z kolei wina Henryka R., podobnie jak Łukasza P. polegała na tym, że nie mając stosownych uprawnień do planowania mostów, wzięli udział w sporządzeniu ulomnego projektu podpór i organizacji ich montażu, w którym pominęli kalkulacji nośności tychze podpór. Dodatkowo Łukasz P., będąc asystentem dyrektora kontraktu, zaniechał odpowiedniego nadzoru dzieki wykonaniem tych podpór, zawiadomienia odpowiednich służb o awarii i dopuścił do swobodnego ich modyfikowania przez brygadzistę.

Natomiast Robertowi S. prokuratura zarzuciła, iż w ramach dozoru autorskiego zatwierdził sporządzony za posrednictwem nieuprawnione ludzie wadliwy wzór podpór, w którym pominięto konieczne kalkulacji, czym doprowadził do późniejszej katastrofy.

Oskarżeni nie przyznali się az do winy jak i równiez złożyli wyjaśnienia. Grozi dywanom kara od momentu trzech miesięcy do szesc lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone sluzace do końca marca. Zdaniem prokuratury, do tego terminu zostanie sporządzony akt oskarżenia.

Jak poinformował prok. Dratwa, w toku śledztwa prokuratura korzystała z opinii naukowców sposród Politechniki Krakowskiej i współpracowała z szeregiem instytucji, m. in. Główną Dyrekcją Dróg Krajowych jak i równiez Autostrad, Państwową Inspekcją Roboty, Wojewódzkim Inspektoratem Nadzoru Budowlanego. (PAP)

hp/ pz/ dym/