Korekta na rynkach wschodzących

Author:
27 lipca, 2020
Category: waluty

W kończącym się dzisiaj tygodniu kontynuowana była korekta przy notowaniach złotego. Nasza waluta osłabiła się do dolara z stopnia 2, 77 PLN, az do 2, 8150 PLN, zaś euro podrożało z trzech, 7550 PLN do 3, 7950.

Na gorsze zachowanie złotego złożyło się kilka czynników. Przecena dzieki giełdach azjatyckich i nerwowość na parkietach za Oceanem zwiększyły awersję do niebezpieczenstwa, co niekorzystnie odbiło się na sentymencie do rynków wschodzących i spowodowało delikatny odpływ kapitałów z obszaru.

Poziomy bliskie historycznym maksimom na złotym inwestorzy zagraniczni wykorzystali sluzace do realizacji zysków, co zdaje się właściwe, szczególnie wziąwszy pod uwagę fakt, że okres wypłaty dywidend za posrednictwem spółki giełdowe generuje na rzecz akcjonariuszy z zagranicy dodatkowe dochody, których część musi przecież odpłynąć wraz z Polski.

Mniejsze zaufanie do naszego rynku widoczne było także przy wyprzedaży naszego długu na początku tygodnia, która wywindowała rentowności „pięciolatek” do poziomu 5, 18%, najwyższego od momentu pół roku kalendarzowego. Atrakcyjne oprocentowanie kredytu przyciągnęło większy popyt (8, 9 mld zł)na środowym przetargu obligacji o wartości 1, piec mld zł.

Najważniejszą publikacją makro w tym tygodniu były wyniki kwietniowej inflacji CPI. Zgodnie z oczekiwaniem wzrost cen zwolnił troche, do dwóch, 3% r/r, co jest kolejnym argumentem w ręku gołębiego skrzydła RPP przeciw dalszym podwyżkom stóp w najbliższych miesiącach. Dodatkowo 1 z głównych czynników inflacjotwórczych – wzrost płac – okazał się niższy niż w czerwcu (9, 1% r/r) jak i równiez wyniósł 8, 4% r/r (spodziewano się 8, 6%).

Dochody Polaków zwiększają się wolniej, lecz wciąż wyraźnie, w mniejszym jednak rytmie niż wytwórczosc. Dane te nie pomogły złotemu, gdyż potwierdzają recenzje niektórych analityków prognozujących zmniejszenie inflacji i zwiększają szansę na zostawienie stóp na dotychczasowym poziomie, co przy naszej doswiadczen nie byłoby na tym etapie właściwe. Nienajlepiej dla złotego wypadło też saldo bilansu płatniczego a mianowicie deficyt wzrósł bardziej niż oczekiwano (z 424 mln EUR az do 539 mln EUR), zaś rosnący 4 miesiąc wraz z rzędu import zwiastuje dalsze osłabienie złotego.

Także sprawa na rynku międzynarodowym nie układała się odpowiednio dla rodzimej waluty. Wprawdzie Bank Japonii nie podwyższył kosztu pieniądza, co byłoby wybitnie negatywną informacją na rzecz emerging markets, jednak umacniający się az do euro i innych walut dolar, tradycyjnie osłabiał waluty regionu.

Piątkowa informacja o rozszerzeniu powszedniego zakresu wahań juana wobec dolara za posrednictwem Ludowy Bank Chin (do 0, 5%) oraz podniesieniu stóp procentowych w Państwie Środka (o 0, 18% i 0, 27%) jak i równiez stopy rezerw obowiązkowych (o 0, 5%) były zabierane przez inwestorów pod uwagę, jednak ogłoszenie tych woli odbiło się niekorzystnie w sile złotego.

W przyszłym tygodniu sektor pozna zbiór istotnych danych, w tym dynamikę produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej oraz informacje na temat. inflacji wartosci producentów i inflacji bazowej netto. Wiadomosci te powinny potwierdzić bardzo dobrą sytuację gospodarczą jak i równiez spadek rytmu wzrostu cen. Obok wspomnianego procesu wypłaty dywidend i niekorzystnej dla złotego sprawy na rynku międzynarodowym będzie to jeden z czynników osłabiających naszą walutę, która powinna po dalszym ciągu tracić na wartości.

Także sytuacja fachowa wskazuje, że wzrosty głównych walut maja obowiazek być kontynuowane, zaś prawdopodobne przebicie poziomu USD/PLN 2, 8150 otworzy drogę sluzace do zwyżki tego kursu w okolice dwa, 84. Natomiast euro musi podrożeć do 3, 81 PLN.

Mimo spokojnego początku mijający tydzień przyniósł uklad zmian na rynku międzynarodowym, głównie za sprawą publikacji informacji makroekonomicznych. Po poniedziałek poznaliśmy odczyt dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro po marcu. Wedle oczekiwaniami wzrosła ona na temat 3, siedmiu proc. jak i równiez jedynie przejściowo pomogła notowaniom wspólnej waluty.

Większego wsparcia dla notowań euro nie przyniosła także kolejna publikacja danych makro, tym razem na temat wzroście gospodarczym, który sięgnął 3, trzy proc. r/r. Kluczowe były jednak publikacje danych zza Oceanu o kwietniowej inflacji, które okazały się być niekorzystne gwoli inwestorów liczących na zwyżkę notowań dolara i warsztaty EUR/USD wzrósł podczas wtorkowej sesji wraz z poziomu 1. 3540 sluzace do 1. 3620.

Kolejne sesje nie były już faktycznie udane dla „niedźwiedzi” na rynku amerykańskiej waluty i razem ze wzrostem światowej awersji do niebezpieczenstwa, przeceną na rynku surowców oraz wycofywaniem kapitału z rynków wschodzących obserwowaliśmy wzrost popytu na dolara. Zwyżki notowań „zielonego” nie powstrzymały nawet poznane w ponizszym tygodniu dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, a dalszą poprawę nastrojów inwestujących po dolary przyniosła środowa publikacja danych na temat kwietniowej dynamice produkcji przemysłowej, która sięgnęła 0, siedmiu proc. m/m.

Z kolei do zakupu ó nie skłonił nawet ogromny odczyt inflacji w zonie, co sugeruje, że rynek zdyskontował już prawdopodobną podwyżkę kosztu pieniądza przez ECB.

Warto odnotować fakt, że na zakończonym w czwartek posiedzeniu władze Banku Japonii zdecydowały się pozostawić pierwotnego wartość w stopniu 0, 5%. Przedstawiciele BOJ byli ostrożni w komentarzach po posiedzeniu, sugerując, że gospodarka japońska rośnie po umiarkowanym zakresie. Inwestorzy spekulują, że powiekszenie stóp procentowych przed czwartym kwartałem owego roku wydaje sie mało mozliwe.

Ponadto caloksztalt wskazuje na to, że w najbliższym okresie nadal przeważać będą kupujący dolara. To już inny tydzień sposród rzędu kiedy poziom podań o zasiłki jest poniżej poziomu 300 tys. Okresla to, że rynek pracy ma się całkiem porzadnie, uspakajając inwestorów, których niepokoiła słabość gospodarki amerykańskiej.

Dobre sygnały z rynku pracy dały na czwartkowej sesji impuls do zniżki kursu EUR/USD poniżej stopnia 1. trzydziestu pieciu. Koniec tygodnia przyniósł kontynuację spadków na eurodolarze w okolice 1. 3470, gdzie zachodzi ważna profil wsparcia, a jej przełamanie nie wróży najlepiej posiadaczom wspólnej waluty. Piątek przyniósł także zatwierdzenie wcześniejszych spekulacji na temat możliwości podniesienia stóp procentowych przez chińskie władze monetarne. Informacja ta bezzwlocznie przełożyła się na zwyżkę japońskiego jena wspierając jednocześnie notowania amerykańskiego dolara.

W czasie weekendu oczy inwestorów będą zwrócone ku dwudniowego spotkania ministrów finansów krajów G8. Ponadto w zbliżającym się tygodniu ważne będą zapiski z ostatniego posiedzenia Agencji bankowej Anglii. Nadrzedne dla notowania dolara będą publikacje danych empirycznych o kwietniowych zamówieniach w dobra trwałego użytku a takze sprzedaży domów.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy