Kalisz: Sankcje po 25 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa wraz z szczególnym okrucieństwem

27 lipca, 2020
Category: inne

Na sankcje po 25 lat więzienia i na 25 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonego skazał przy piątek Sąd Okręgowy po Kaliszu 21-letniego Bartosza P. i 26-letniego Pawła P., którzy przy okrutny sposób usiłowali zabić młodego mężczyznę. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd wydał już jednego razu wyrok w tej kwestii. W kwietniu ub. r. oskarżeni zostali skazani dzieki kary po 15 lat więzienia. Apelacje złożyła w takim przypadku zarówno obrona, jak i oskarżyciel. Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał pierwotnego argumenty jak i równiez przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Także podczas drugiego procesu prokurator i oskarżyciel zażądali dla podejrzanych po raz kolejny kar na 25 latek więzienia oraz po 25 tys. zł. Obrona wnosiła o umorzenie sprawy Bartosza P., wraz z względu na jego rzekomą niepoczytalność, i o uniewinnienie Pawła P. od zarzutu usiłowania zabójstwa.

Mężczyzn oskarżono o „działanie w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie”. W 2005 r. rzekomo chcieli kupić od Leszka C. stare BMW. Do tego pojechali na tzw. jazdę próbną az do podkaliskich Oryginalnych Skalmierzyc. „Po zatrzymaniu auta zmusili Leszka C. sluzace do wejścia az do bagażnika. Auto wkrótce zepsuło się jak i równiez Leszek C. został zobligowany do usunięcia awarii. Po przejechaniu kilkudziesieciu metrów zabrakło benzyny, ale oskarżeni zdołali pożyczyć ją od trafnej osoby” a mianowicie poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kaliszu, Janusz Walczak.

W pobliskim lesie mężczyźni zaczęli bić Leszka C. metalową rurką po głowie, natomiast później próbowali podciąć jemu gardło, natomiast następnie udusić sznurkiem. „Złamali przy tym nóż a tasiemka zerwał się. Oskarżeni przejechali więc podwójnie swoją ofiarę samochodem, uderzyli Leszka C. jeszcze kilkakrotnie rurką jak i równiez porzucili go w lesie” – dodał Walczak.

Mężczyzna odniósł bardzo wiele ciężkich obrażeń, ale przeżył; jest inwalidą. Nieprzytomnego odnalazł w lesie maratończyk, który wybrał się w tym dniach na trening.

„Działanie oskarżonych można porównać do torturowania, maltretowania, natomiast wręcz męczenia. Każde wraz z szesnastu uderzeń mogło spowodować śmierć Leszka C. Sąd uznał, że oskarżeni są (… ) zdemoralizowani jak i równiez wymagają długotrwałej izolacji” a mianowicie uzasadniał osad przewodniczący składu orzekającego Andrzej Miller.

Po ogłoszeniu osadu adwokat Pawła C. Renata Nowakowska powiedziała PAP, że na pewno złoży apelację. „Podniesiemy z całą pewnością deficyt zróżnicowania kar dla obu oskarżonych a takze kwestię umiejetnosci czynu mojego klienta. Znaczenie oskarżonych była bardzo zróżnicowana i powinno to znaleźć odzwierciedlenie przy wymiarze kary” – podkreśliła.

Adwokat pokrzywdzonego Małgorzata Hoffmann-Kapciuk uznała sad za „satysfakcjonujący. Najprawdopodobniej sad utrzyma pozostala instancja (Sąd Apelacyjny-PAP)” – oceniła. Leszek C. nie zaakceptowac chciał rozmawiać z dziennikarzami. (PAP)

zak/ bno/ rod/