J. Kaczyński wygrał przebieg z Niesiołowskim

27 lipca, 2020
Category: inne

W osobistym liście jak i równiez w tele-wizji wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) posiada przeprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zbytnio nieuprawnione aluzje, że b. premier miał wpływ dzieki powstanie książki IPN „SB a Lech Wałęsa; przyczynek do biografii”. Ponadto dzierzy powstrzymać się od dalszych wypowiedzi dzieki ten sprawa i zapłacić 10 tys. zł w cel dobroczynny – orzekł w poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie.

Niesiołowski powiedział PAP, że odwoła się od tego wyroku, który uznaje za „zdumiewający”. Podkreślił, że jedynie korzystał z wolności słowa, wyrażając opinie na temat J. Kaczyńskim.

Były premier i prezes PiS żądał, by sąd nakazał Niesiołowskiemu przeprosiny zbyt jego wypowiedź medialną z 2008 r., że książkę pt. „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” (o domniemanej współpracy Wałęsy z SB w początku lat 70. – PAP) historycy IPN Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk napisali na polecenie J. Kaczyńskiego. Prezes PiS poczuł się też dotknięty słowami Niesiołowskiego, że wykorzystując swe polityczne znaczenie, miał on wpłynąć na powstanie i treść tej książki, „w akcie politycznej zemsty, w celu zdyskredytowania swoich przeciwników politycznych”.

Niesiołowski wnosił na temat oddalenie pozwu. Zapewniał, że potrafi udowodnić, iż „bez polityki PiS książka o Wałęsie by nie powstała”. Dodał, że dziwi fita, że po politycznej dyskusji idzie się do sądu, zamiast polemizować publicystycznie. Poprzednio sądem twierdził, że wypowiadał oceny, gdyż jego zdaniem J. Kaczyński jako premier „stworzył klimat” do powstania książki.

„Osoba Lecha Wałęsy w czasie jego działalności opozycyjnej od wielu lat budzi kontrowersje na tle lustracyjnym. Faktem zwyczajnie znanym wydaje sie byc wzajemna niechęć Wałęsy jak i równiez Lecha Kaczyńskiego. Wiadomo też, że różne są weryfikacje IPN” – mówiła sędzia Anna Pawłowska uzasadniając sad. Podkreślała, że właśnie z tych przyczyn Niesiołowski naruszył dobra wlasne powoda: poniewaz zasugerował, że Jarosław Kaczyński w celu bitwy politycznej naruszył niezależność jak i równiez autonomię IPN.

Sąd uznał, że słowa Niesiołowskiego gwoli telewidza tak naprawde „oznaczały oskarżenie Jarosława Kaczyńskiego. „Tak doświadczony polityk jak Stefan Niesiołowski nie może opierać swych wypowiedzi wylacznie na informacjach prasowych jak i równiez swojej refleksji o przeciwniku politycznym” – dodał sąd, który po wyroku zakazał Niesiołowskiemu kolejnych wypowiedzi odnosnie tematu sprawy, bo uznał zbytnio realną „obawę kolejnych naruszeń dóbr powoda”.

Według sądu, Niesiołowski nie wykazał, że jego działanie nie było bezprawne, a chcąc wygrać proces, miał taki obowiązek. „Nie posiada żadnych dowodów, że powód wpłynął w IPN, w którym miejscu powstała książka +SB natomiast Lech Wałęsa… +” – mówiła sędzia Pawłowska. Podkreśliła, że zeznający w procesie jak świadkowie Cenckiewicz i Gontarczyk oświadczyli, że w ogóle nie rozmawiali o książce z J. Kaczyńskim, a prezes IPN Janusz Kurtyka zeznał, że z premierem Kaczyńskim rozmawiał, gdy książka już powstawała.

Sąd przyznał, że wypowiedzi Niesiołowskiego były oceną, zas nie wypowiedzią o faktach, oraz że większa jest swoboda opinii osób ogólnych, ale równoczesnie podkreślił, że oceny muszą mieć rzetelne podstawy – a tutaj ich nie było.

J. Kaczyński – reprezentowany w sądzie poprzez jedną sposród renomowanych kancelarii prawnych – żądał kilkakrotnych przeprosin w telewizji a takze w „Gazecie Wyborczej” oraz osobistych, podpisanych przez Niesiołowskiego, przeprosin listownych i dziesieciu tys. zł na Polską Akcję Humanitarną.

Sąd uznał, że wystarczą przeprosiny jednokrotne w TVN24, gdzie Niesiołowski udzielił wywiadu, oraz listowne – jeśli powód sobie tego życzy. Zasądzonej kwoty 10 tys. zł dzieki cel milosierny nie uznał za wygórowaną dla wicemarszałka Sejmu. Oprócz tego Niesiołowski ma zwrócić Kaczyńskiemu dwa, 6 tys. zł kosztów adwokackich i 1, 5 tys. zł kosztów sądowych.

Wyrok nie jest prawomocny. Niesiołowski uznał fita za „zdumiewający” i powiedział PAP, że się od czasu niego odwoła. „Ja mam takie wyobrazenie, taką opinię o całej sprawie” a mianowicie dodał. W uwagę, że sąd po wyroku zakazał mu powtarzania słów uznanych za naruszające dobra wlasne J. Kaczyńskiego, wicemarszałek odparł: „to jak mam odpowiadać, gdy moja osobe o to pytają? Może najlepiej zakazać mi ponizej karą biczowania wypowiadania słowa +Kaczyński+? ” – ironizował.

W sierpniu Niesiołowski przegrał w I instancji przebieg z posłem PiS Arkadiuszem Mularczykiem, o którym powiedział, że wyciągał z IPN „fałszywe oświadczenia”, czym skompromitował się „jako adwokat, jako polityk i jako człowiek”. Chodziło na temat to, jakim sposobem Mularczyk reprezentował Sejm zanim Trybunałem Konstytucyjnym ws. ustaw o lustracji i na temat IPN. Sąd uznał, że wypowiedź Niesiołowskiego nadszarpnęła wiarygodność Mularczyka jako polityka jak i równiez adwokata. Niesiołowski argumentował w danym etapie, że swoim wypowiedź była oceną czynu powoda zanim TK, i wnosił o oddalenie pozwu. Wicemarszałek już zapowiedział apelację także przy tej sprawie. (PAP)

wkt/ pz/ woj/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy