13 latek więzienia za zabójstwo gwoli Turka sposród polskim obywatelstwem

13 latek więzienia za zabójstwo gwoli Turka sposród polskim obywatelstwem
27 lipca, 2020
Category: inne

Na 13 lat więzienia sąd skazał Erika Zas. – Turka z naszym obywatelstwem a mianowicie za zabójstwo w 2010 r. właściciela kantoru wymiany walut przy podwarszawskich Jankach.

Wtorkowy wyrok Sądu Okręgowego w stolicy polski jest nieprawomocny; strony mogą odwołać się do sądu apelacyjnego. Natomiast. przyjął osad spokojnie. Familia zabitego wyrażała zaskoczenie wysokością kary.

Jesienią 2010 r. 30-letni wówczas A. śmiertelnie postrzelił w hurtowni odzieży w Jankach 45-letniego Piotra G. Ten właściciel kantoru wymiany walut obcych przyjechał do hurtowni wraz z 175 tys. dolarów, które miał od momentu niego odkupić Erik Natomiast. Mężczyznę, który uciekł z miejsca zbrodni, zatrzymano wkrótce po zabójstwie. Został aresztowany.

Według wyjaśnień A., gdy chciał mezczyzna zrezygnować sposród transakcji (twierdził, że chodziło mu na temat kupno szesnascie tys. dolarów), wywiązała się szamotanina. A. nie przyznał się az do zarzutu zabójstwa; utrzymywał, że broń, z której padły strzały, należała do Polaka. Obrona wnosiła o zmianę kwalifikacji prawniczej z zabójstwa na nieumyślne ciężkie wykroczenie ciała.

Sąd orzekł, że A. dokonał zabójstwa przy tzw. nagłym zamiarze bezpośrednim. Powołując się na opinię biegłych, sąd uznał, że strzał padł z odległości 50 cm w plecy pokrzywdzonego. „Podczas szamotaniny ten strzał nie mógł być oddany” a mianowicie podkreślił sędzia.

„Być może doszło az do jakiegoś niescislosci między mężczyznami: jeden mówił o 154 tys.; dalszy myślał, że będzie to 16 tys.; takiego rodzaju nie możemy wykluczyć” – mówił po uzasadnieniu osadu sędzia Leszek Parzyszek o możliwych motywach czynu Zas.

Zdaniem sądu pistolet nie zaakceptowac był własnością pokrzywdzonego, lecz nie udało się ustalić, do kogo należał. Nie wiadomo też, jak duzo strzałów oddał A. Sąd podkreślił błędy policji po zabezpieczaniu śladów na miejscu zbrodni.

Sąd uznał za trzema biegłymi psychiatrami znaczne ograniczenie poczytalności podsądnego w chwili czynu, jak zasadniczo wpłynęło na aspekt kary. Prokurator wnosił o karę 25 lat więzienia, którą sąd uznał za nadmiernie surową. Sędzia podkreślił, że az do chwili czynu oskarżony był normalnym człowiekiem, który po młodości przyjechał do Naszego kraju; miał tutaj żonę jak i równiez dzieci; ciężko pracował; nie był karany.

Mocą osadu oskarżony ma zapłacić wdowie 100 tys. zł zadośćuczynienia; obciążono fita też 17 tys. zł kosztów przebiegu.

Łukasz Starzewski (PAP)

sta/ pz/